Najważniejsza podróż

Nie ma ważniejszej podróży niż podróż do samego siebie.

Możesz o tym wiedzieć, przyjmować to do swojej (ś)wiadomości, możesz zdawać sobie z tego sprawę, zgadzać się z tym, widzieć tego potrzebę, a nawet uznawać – na pewnym już etapie rozumienia rzeczy – konieczność odbycia tejże podróży. To jest jednak aż i tylko rozpoznanie na poziomie umysłu. Cenna to wiedza i ważny krok, bo od czegoś trzeba zacząć. Ale dopóki nie poczujesz tego prawdziwie w swoim Sercu, w tej cichej przestrzeni: najczystszej i całkowicie zjednoczonej ze Źródłem, Bogiem w Tobie (zupełnie drugorzędną rzeczą na tym etapie jest, czy odczuwasz to zjednoczenie czy nie, ono i tak się zadziewa bez udziału Twojej świadomości), dopóki nie spotkasz się z tym pragnieniem w sobie, nie spojrzysz mu – jak najdroższemu Przyjacielowi – z pełną otwartością i akceptacją, w oczy, dopóki nie weźmiesz w dłonie Serca mapy Twojej podróży do samego siebie – nie będziesz mógł jej rozpocząć. Bo wszystko rozgrywa się w przestrzeni Serca. Wszystko. Właśnie tam jest początek tej drogi. Jej plan i porządek. Jej przebieg i kurs. Ster i nawigacja. I boski wiatr, który wciąż będzie wprawiał w ruch Twą małą łódeczkę na tym bezkresie Oceanu Życia. Po to, byś w końcu mógł dobrnąć do celu tej drogi. Bogatszy o siebie, o prawdę swej Duszy, o cząstkę Boga, którego odnajdując w sobie, przyswajasz już w pełnym z Nim zespoleniu.

Bo wszystko rozgrywa się w przestrzeni Serca. Tam jest początek tej drogi, jej plan i porządek. Jej przebieg i kurs.

Przestrzenią Serca zarządza Miłość. Wszystko ma swój początek w Miłości. Boskiej Miłości. Ocean doświadczeń na ziemskiej drodze wprawiają w ruch potężne fale Najwyższej Miłości i Troski o Wszystko Co Jest. Stwórca – znając i rozporządzając porządkiem i nurtem tych wód jest ich Jedynym Nawigatorem i, w końcu, ostatecznym celem Twojej podróży do siebie. Zaczynasz w Bogu i w nim się kończysz (dopełniasz).

Wprawiając w ruch łódeczkę Twojego Istnienia na tym Oceanie Wszechżycia, Stwórca podarował Ci ster (wolna wola), nawigację (zachowanie boskiego porządku rzeczy), wszelkie potrzebne podczas podroży narzędzia (przestrzeń serca) oraz mapę Twojej drogi (plan Twojej Duszy). Ujrzyj więc, jak ogromnie wiele otrzymałeś! Dostałeś absolutnie wszystko, co jest Ci potrzebne podczas tej najważniejszej podroży! Wystarczy zacząć po to sięgać.

Ale Stwórca podarował Tobie coś jeszcze: Twoją Duszę. To Twój osobisty przewodnik, przyjaciel, nauczyciel i stały towarzysz. Twój łącznik z Bogiem. Dusza jest mądrzejsza od Ciebie samego, widzi szerzej, rozumie więcej, ale jesteście tu razem po to, by się dopełniać, nawzajem współtworzyć i wzrastać. Bo Dusza też się wciąż uczy i wzrasta. Jak i Ty. Razem tworzycie taki boski tandem, pełnię, jedność. Jak i Dusza została dana Tobie, tak i Ty zostałeś Jej dany, zadany. Idziecie w tym razem. Tańczycie taki boski taniec ku wzajemnej ewolucji. I tylko w stronę Światła.

Na co więc czekasz? Rozpocznij swoją podróż do siebie już dziś. To jedna z najpiękniejszych i najważniejszych rzeczy, jakie możesz zrobić w darze sobie samemu. I w darze światu. Ludzkości. Świat potrzebuje ludzi, którzy zjednoczeni z Domem swojej Duszy i nawigowani przez oddanie się boskiemu porządkowi, odbywają podróż ku swojej osobistej pełni.

Świat potrzebuje ludzi, którzy zjednoczeni z Domem swojej Duszy i nawigowani przez oddanie się boskiemu porządkowi, odbywają podróż ku swojej osobistej pełni.

Tylko wtedy mogą być światłem dla innych. Inspiracją, zachętą, nadzieją. Trzymając się mapy swojego Serca, rozświetlasz – jak boską latarnią – ciemne wody lęku i zwątpienia w drugim człowieku. Pomagasz odnaleźć drogę do jego osobistej mapy: planu jego Duszy. Wskazujesz kierunek dla łódki jego Serca. I dodajesz odwagi, by wreszcie na nią wsiadł. To naturalna konsekwencja zintegrowania swojej osobistej pełni w sobie, osiągnięcia prawdy jedności: Ciebie samego, Duszy i Stwórcy w Tobie. Jesteś pełnią. A będąc nią, możesz być światłem dla innych. Ale nigdy nie możesz odbyć za kogoś jego własnej podróży. Trzymaj się swojego steru. I nie zbaczaj z kursu swojej podróży.

P.S. Dla mnie odkrycie cudu mojej podróży, jej sensu i ostatecznego celu było wstrząsającym przeżyciem. Mocnym, wzruszającym i pięknym. Poczułam się wreszcie jak w Domu. Cicho, bezpiecznie i błogo. Tego uczucia, stanu, doświadczenia nie da się pomylić z niczym innym. Chwytając w dłonie mapę swojej podróży poczułam ogromną radość, ekscytację i wewnętrzny pokój. Dusza się wzruszyła. I odczuła głęboką ulgę. „Dlaczego właśnie teraz?” – zapytałam Ją wtedy. „Bo teraz jesteś naprawdę gotowa” – odpowiedziała. Powiedziała mi wtedy jeszcze wiele innych, ważnych rzeczy, ale to już na zupełnie inną opowieść.

Rozpocznij swoją podroż. Odnajdź siebie.

Z miłością,

Kasia.

2 myśli w temacie “Najważniejsza podróż

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: