Jesteśmy Dziećmi Wszechświata!

Źródłowa przestrzeń serca wciąż się otwiera… Wydaje się, że już… już się we mnie wszystko ostatecznie ułożyło, co miało się ułożyć, że się zintegrowało, dopełniło się, a jednak: po każdym kolejnym procesie rozpoczyna się następny, jeszcze głębszy, jeszcze intensywniejszy. Kolejny poziom. Kolejna odsłona. W drodze do siebie. Do Źródła. Taki Wszechświat procesów.

Dusza przez cały ten czas prowadzi mnie, towarzyszy mi jak najczulszy Przyjaciel. Trzyma mnie za rękę. A ja czasem padam Jej w objęcia. Wtedy znowu przez chwilę pojawia się we mnie poczucie osamotnienia. Ale ja wiem, że to pozostałość po „starym” życiu, po mojej ziemskiej drodze wydreptywanej jeszcze bez świadomości Duszy. Czasem ten stan pojawia się – jak nieproszony gość – i powracają „stare” uczucia. Wszystko musi się oczyścić do końca. Zamiast odcinać się od tego, co się w nas pojawia (myśl, emocja, stan) warto się z tym czymś „spotkać” w sobie, zapoznać, przyjrzeć temu, spróbować zrozumieć. Ja zapraszam tych nieoczekiwanych „gości” do wspólnego stołu w przestrzeni mojego serca, zaparzam im aromatycznej herbaty, włączam muzykę wewnętrznej ciszy. I się poznajemy :)) Okazuje się, że owi „goście” nie tacy straszni są. Jak posłańcy: przynoszą nam ważne wieści o nas samych. Dzięki ich pojawieniu się oraz spotkaniu się z nimi w sobie, po raz kolejny mogę rozpalić świecę w swoim wnętrzu i odkryć następną warstwę siebie. Albo odłożyć inną warstwę swojego Istnienia: nieprzystającą do mnie na TU i TERAZ, nieaktualną i znoszoną jak zużyty przez lata noszenia stary płaszcz. Ale ja dziękuję tej kolejnej nieaktualnej już powłoce mnie samej, była moim towarzyszem przez wiele lat. Dziękuję i pozwalam jej odejść. I wszystko staje się jasne. W świetle boskiej Miłości i powrotu do Źródła wszelkie cienie rozchodzą się, odpływają.

Dusza widzi jednak moje ogromne zmęczenie, a nawet więcej: wyczerpanie. Ciało nie odczuwa bólu, ale jest zdecydowanie słabsze, bez siły i witalności. Mięśnie są tak rozluźnione, że najprostsze czynności przychodzą mi z trudem. A przecież jestem zanurzoną w zwykłej (niezwykłej) rzeczywistości kobietą, żoną, mamą. Każdego dnia czeka na mnie ogrom zwyczajnych, ziemskich zajęć.

Otwieranie się więc źródłowej przestrzeni serca w nas to nie jest prosty proces. Ale jakże niepojęty! Rodzisz się jako Dziecko Wszechświata! Odnajdujesz w końcu siebie, odkrywasz swoje prawdziwe pochodzenie, tak dalekie od tego, co od dziecka było w sztuczny i bezlitosny sposób imputowane w Ciebie wraz z całym procesem wychowania i edukacji. Jesteś Dzieckiem Boga! Boga, który BYŁ i JEST. Pierwszy i Jedyny przed wszelkimi próbującymi zawłaszczyć Jego Niepojęte WszechIstnienie dla siebie siłami i systemami! Jesteś Jego najjaśniejszym odbiciem, blaskiem. Słońcem w Jego Boskiej Galaktyce! Gwiazdami na Jego Niebie!

Gdy zaczynasz odkrywać swoje kosmiczne (boskie, źródłowe) pochodzenie możesz wreszcie zacząć otwierać samego siebie jak najcenniejszy skarb. Skarb schowany w starym, pokrytym jak wielotysiącletnim kurzem: grubą warstwą programów, systemów czy wierzeń kufrze. I nie możesz się nadziwić, ile tam w środku tego kufra (czyli w Tobie) znajduje się darów i obfitości! Być może Twój umysł będzie jeszcze chciał podpowiadać Ci, że to niemożliwe, że to nieprawda. Ale nie jesteś w tym procesie sam. Ogromnie wiele Osób (i ja też) przebudziło się do nowego życia. Powróciło do siebie.

P.S. Nie bój się odnaleźć siebie. Siebie źródłowego. Od Stwórcy pochodzącego. Jesteśmy przecież Dziećmi Wszechświata. Tylko o tym zapomnieliśmy.

To nasze zadanie w tej krótkiej chwili, jaką jest nasze ziemskie życie. To sens naszego Istnienia. Powrócić do siebie w Źródle zanurzonym i powrócić do Źródła, które nurza się w nas.

Zawsze z Miłością,

Kasia

4 myśli w temacie “Jesteśmy Dziećmi Wszechświata!

    1. Oo tak, wszystko zespala Niepojęta, Cudowna, Wielka Siła. A my możemy być jej niezwykłą częścią. To jest piękne… Dziękuję z serca za lekturę mojego wpisu i pięknie dopełniający go komentarz. Pozdrawiam ciepło ❤

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: