Tylko w akcie Miłości, czyli Ty w Nowym Paradygmacie rzeczywistości…

Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie każdemu na rękę będzie droga, którą podążasz. To mocne stwierdzenie. Zdaję sobie z tego sprawę. Ale czasem potrzeba nam nazwać rzeczy takimi, jakie są. I tylko w akcie Miłości.

Chodzi o zrozumienie procesów, które obecnie mają miejsce na Ziemi: nasza piękna Planeta, a wraz z Nią cała Ludzkość ma szansę (co już tak naprawdę obecnie ma miejsce) wznieść się na wyższy poziom ewolucji, wydostać się z potężnych w swym niszczącym działaniu sił matrycy naszej rzeczywistości ze wszystkimi właściwymi jej programami zniewolenia i manipulacji Ludzkości. Ciemność walczy ze Światłem, ale Światło nie pragnie walki, chce jedynie wypełnić swym blaskiem wszystkie cienie i braki. I tylko w akcie Miłości.

Osoby, które wstępują na drogę Światła mogą być narażone na rozmaite ataki – stary paradygmat rzeczywistości chcąc utrzymać się na powierzchni i bojąc się jednocześnie utracić swoją dotychczasową silną pozycję, będzie próbował ściągać w dół każdego, kto wybrał drogę wolnej, świadomej i czystej Istoty.

I mnie takie ataki nie ominęły.

Na fizycznym planie możesz więc spotkać się conajmniej ze zdziwieniem, a nawet niechęcią i odrzuceniem środowiska, które do tej pory było Tobie znajome i przyjazne. Nie rozumie ten, kto pozostaje pod wpływem starego paradygmatu. Ani to dobre, ani złe. Tak po prostu jest. To naturalne prawo Wszechświata.

Możesz mieć najczystsze intencje i choć wraz ze wzrostem świadomości, procesem pokochania samego siebie, dotarcia do Przestrzeni Serca, a wreszcie połączenia ze sobą Źródłowym (przypomnieniem sobie, kim naprawdę jesteś) w Twoim Sercu zaczynają gościć bezwarunkowa Miłość i szacunek do Każdego i Wszystkiego Co Jest, to nadal możesz pozostać niezrozumianym. A nawet tym bardziej.

Możesz też doświadczyć poczucia bycia zepchniętym na obrzeża społeczności, która nie za bardzo wie, jak się ustawić względem Ciebie i Twojej (nowej, a tak naprawdę zadanej nam tu na Ziemi i jedynej, by dotrzeć do siebie Źródłowego) drogi życia. Takie doświadczenia/odczucia/ procesy to naturalna konsekwencja wejścia na drogę Duszy. Wychodzisz ze starego paradygmatu rzeczywistości. Chwilowe (a czasem i dłuższe) poczucie osamotnienia towarzyszy tysiącom ludzi w procesie. W końcu dojdziesz do cudownego rozpoznania, że tak naprawdę nigdy nie byłeś i nie jesteś sam.

Więc pozostaw innym, co do nich należy.

Obdarowują Ciebie brakiem szacunku – zostaw to tym, co tak czynią. To ich własny brak – nie Twój. Ale czyń to wyłącznie w akcie Miłości. Ten, kto nie szanuje innych, w rzeczywistości nie szanuje samego siebie. Potrafimy dać innym wyłącznie to, co sami dzierżymy w całej swej Istocie. Szanuj więc Wszystkich w sposób bezwarunkowy. Nie miej innym za złe tego, co Tobie czynią. Każdy jest w procesie, nawet gdy o tym nie wie.

Nie otrzymujesz zrozumienia – spróbuj sam zrozumieć. Rozumiej (odczuwaj) wyłącznie wibracją Serca. I tylko w akcie Miłości.

Spotkałeś się ze słowami krytyki – wiedz, że krytyka najbardziej rani tego, kto ją wypowiada. Jak wiele trzeba mieć w sobie nieukochania i nieakceptacji, by innych oceniać! Zostaw to tym, co tak czynią. Za aktem oceny/krytyki kryje się przede wszystkim lęk. Wiedz, że osoby, które w ten sposób czynią nie potrafią wydostać się z jego niskich wibracji. Czasem konieczne jest nam odejść od takich ludzi, ale tylko w akcie Miłości.

Nigdy nie odpowiadaj pogardą na pogardę, a wyszydzeniem na cynizm. Współczuj szczerze każdemu, kto wypełnia się niską wibracją pogardy dla innych. To straszne uczucie. Godzi w samo Serce tego, który je odczuwa. Odcina od Przestrzeni Serca, uniemożliwia poczucie Jedni z Domem swojej Duszy, ze Źródłem w nas wreszcie. Pomyśl o takim człowieku z intencją Miłości w sercu. I życz mu jak najlepiej.

Czujesz się osamotniony na swej drodze – większość, jeśli nie wszyscy, którzy rozpoczynają drogę do osobistego Mistrzostwa doświadczają takiego etapu w swoim ziemskim życiu. Tak ma być. Musi odejść stare, by zrobić miejsce nowemu. Podziękuj Wszystkim, którzy szli do tej pory przy Tobie. Każdy z nich coś Tobie podarował, nawet jeśli w pierwszym momencie tego nie dostrzegasz. Podziękuj i życz Wszystkim, którzy odchodzą lub odeszli, jak najlepiej. I tylko w akcie Miłości.

Każdy ma swoją drogę, swój stan rozumienia rzeczy, swoje miejsce w ziemskim polu doświadczeń. I tak jest dobrze.

Szanuj i kochaj każdego. Przy czym kochać każdego nie oznacza wystawiać się czy zgadzać na atak, a umiłować Źródło/Boga obecnego w każdym stworzeniu/Istocie.

Nie odpowiadaj innym według prawideł starego, nieaktualnego już paradygmatu rzeczywistości: co Ty mi, to ja Tobie. Zresztą przyzwolenie na takież działanie nigdy nie było zgodne z Boskim zamysłem. Tworzymy Nowy Świat! Niech to będzie czas Ludzkich Serc i braterstwa Dusz. Zobacz, dokąd Ludzkość doprowadziła siebie i świat swoim dotychczasowym działaniem! Nie przedłużaj tej destrukcji. Nie zasilaj starych, niszczących programów. Bądź Światłem i Miłością. I Ciszą bądź.

Zmiana w Tobie – zmienia świat. Nie od razu, ale jednak. Z cierpliwością wytrwałej Natury drąży w skałach drugiego człowieka kroplami Boskiego Oceanu. Aż dokopie się do Przestrzeni Serca. Jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni.

Ale, żeby było jasne: nigdy nie pozwalaj na to, by ktoś Ciebie krzywdził. Stawiaj granice. Broń się. Interweniuj. Ale tylko w akcie Miłości.

Dziękuję Ci. Z całego serca.

Kasia

P.S. Zawsze zaczynam od siebie. Każdego dnia. Nieustannie. Czystość Serca – bezcenna!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: