Trudne doświadczenia w świetle nowej perspektywy…

Trudne chwile, sytuacje, doświadczenia są naturalną częścią ziemskiej wędrówki. W tym prostym i niekoniecznie odkrywczym stwierdzeniu kryje się jednak kilka warstw i poziomów, których rozpoznanie jest nam dostępne wraz z każdym kolejnym osobistym wzrostem i ewolucją.

Nasze postrzeganie trudności

To, co w podstawowym, ludzkim rozumieniu zwykliśmy nazywać trudnościami, w ujęciu szerszej (duchowej, kosmicznej) perspektywy jest tylko i aż naszym kolejnym doświadczeniem. W boskim (źródłowym) ujęciu nie ma czegoś takiego jak trudności – trudne doświadczenia. To wartościujące określenie – rozpoznanie ma swój początek jedynie w naszym postrzegającym wszystko w dualny, a przez to ograniczony, wąsko postrzegający i zamknięty na szerszą (boską) perspektywę sposób, konstrukcie naszego umysłu.

Podczas naszej krótkiej wędrówki tu na Ziemi spotykają nas więc po prostu doświadczenia. Nie są one ani dobre, ani złe. Wchodzą w orbitę naszej ziemskiej drogi wyłącznie po to, byśmy mogli rozwijać się, wzrastać, ewoluować. Takie spojrzenie odciąża „zawartość” każdego doświadczenia z ułomności naszego ziemskiego poznania, pozwala nam uchwycić potencjał tkwiący w każdej sytuacji oraz powziąć całkowitą odpowiedzialność za siebie, wszystkie swoje reakcje, wybory oraz w końcu całe swoje ziemskie życie.

Kto stoi za trudnościami?

Najogólniej można ująć, że nasza karma, nasz los karmiczny (w tym po części karma ogółu Ludzkości), całościowa (choć wcale nie ostatecznie przesądzona i jedyna) droga naszej Duszy – Plan Duszy.

Pewne doświadczenia (również te w ludzkim rozumieniu trudne) muszą się zadziać, zamanifestować, dopełnić, jeśli jest to jedyny sposób na odbycie przez nas konkretnej, zadanej nam lekcji. I w tym sensie jesteśmy za ich pojawienie się w orbicie naszego Istnienia również odpowiedzialni.

Celowe (a tak naprawdę bezskuteczne) wymykanie się planowi swojej Duszy, unikanie powzięcia za siebie i swoje czyny oraz za wykorzystanie potencjału leżącego w takim, a nie innym doświadczeniu pełnej odpowiedzialności nie jest więc dla nas w żaden sposób opłacalne. To, co ma się zamanifestować – to i tak się dopełni, jak nie w ten, to w inny sposób.

Owszem, zostaliśmy obdarowani wolną wolą, ale możliwości korzystania z jej wielkiego potencjału oraz zdolność do swobodnego kreowania naszej rzeczywistości wzrastają proporcjonalnie do: stopnia oczyszczenia wszystkich poziomów naszego Istnienia z wszelkich ziemskich i astralnych (myśli, myślokształty, emocje, stany, mechanizmy reagowania itd.) oraz nieźródłowych uwarunkowań, iluzji, implantów i ograniczeń; osiąganego przez nas poziomu świadomości, w tym świadomości wszystkich zadziewających się w nas procesów, świadomości siebie źródłowego (dokonywania się w nas kolejnych zbliżających ku Źródłu (w nas) rozpoznań); od stopnia zawansowania naszej osobistej ewolucji; świadomości wszystkich uwikłań i iluzji otaczającego nas świata; wreszczcie od naszych zdolności do osiągania i utrzymywania się w stanie wysokich wibracji.

Naturalną konsekwencją wszystkich tych intensywnych procesów jest poszerzanie się się pola naszych Serc oraz osiąganie kolejnych poziomów naszego Osobistego Mistrzostwa, co umożliwia nam nie tylko sprawniejsze kreowanie naszej osobistej przestrzeni, w tym naszej rzeczywistości, ale również swobodniejsze posługiwanie się darem wolnej woli i wpływanie na nasz zapis karmiczny.

Temat naszego wpływu na zapis karmiczny świetnie zobrazował Leszek Żądło:

Zapis karmy nie jest jakimś fatum ciążącym nad Tobą. On się ciągle zmienia. Podejmując oczyszczanie umysłu, zmieniasz go, bo zmienia się wypadkowa twoich motywacji.

Istotny wpływ na utrwalenie się tendencji karmicznych ma czas utrzymywania ich w umyśle. Im dłuższy czas, tym silniejszy tendencja.

Uwalniająca perspektywa

Zmiana naszego dotychczasowego postrzegania wszelkich doświadczeń (w tym tzw. trudnych) przynosi nam więc cenne poczucie ulgi, swobody oraz poczucie realnego wpływu na proces naszego osobistego rozwoju. O świadomości leżącego w nich potencjału nie wspominając.

Wszystko w naszych rękach (Sercach). Bierzmy te skarby leżące u naszych stóp, czerpmy z ich bogactwa i wzrastajmy.

Nie może być inaczej.

P.S. Wszystko ma swój czas i porządek: nieuporządkowana wewnętrznie Osoba, przedwcześnie otrzymawszy nieproporcjonalnie do poziomu swojej świadomości swobodną zdolność wpływania na swój los oraz zapis karmiczny (w tym plan Duszy) mogłaby wyrządzić sobie wielką i trudną do odwrócenia krzywdę. Dostęp i moc wzrasta wraz ze stopniem (roz)poznania i miejscem na szczeblu osobistej drabiny ewolucji.

Z miłością,

Kasia

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: