Uzdrawiające Pole naszych Serc

Zostaliśmy obdarowani Najświętszym Miejscem w całym naszym Jestestwie: Boską Przestrzenią Serca. To wielki dar. Pole jego działania i wpływania na siebie i otaczający świat jest nieskończone: rozrasta się stale, odpowiadając na poziom wibracji, w jakich przebywamy i dostrajając się do energii Miłości w nas. A ta nie zna granic!

Głowa a Serce

Dopóki tkwimy w głowie, dopóty dajemy się zwodzić iluzji umysłu zakotwiczonego w zewnętrznym świecie i ego obudowanym wokół wibracji lęku.

Nasze wyzwolenie, nasz ratunek, uzdrowienie, moc i nasze Osobiste Centrum dowodzenia znajdują się wyłącznie w sercu, w jego Świętej Przestrzeni.

Pozostając w objęciach umysłu i próbując zaspokoić jego stale analizującą i uzależnioną od zewnętrznych warunków naturę, będziemy zawsze z góry skazani na niepowodzenie.

Umysł to ziemski konstrukt. Ego to ziemski wyraz niższego umysłu. Jak wiele w nich lęku, chęci kontroli, sprawowania władzy, posiadania racji. Do czego doprowadziło to Ludzkość właśnie teraz mamy okazję (którą rozpoznaję jednak wyłącznie jako szansę) boleśnie się przekonać.

Ale tak ma być. Wszystko ma swój głębszy sens. Nie pozwólmy sobie zatrzymywać się przy wirach szarpiących zewnętrznym światem: nie zasilajmy ich siły naszą uwagą, nie podkarmiajmy lękiem. Stary konstrukt rzeczywistości sam się wkrótce wypali w swych płomieniach. Sam się dokończy. Dopełni. Tak ma być.

Każda burza, chaos, zawierucha niesie określony potencjał. To szansa, nie kara czy próba pognębienia Człowieka. Czas gradobicia dzieje się wyłącznie po to, by pomóc nam wyzwolić się z okowów wszystkiego, co oddzielało nas od tego, co Boskie (w nas).

Czas powrotu do Serca

Prawdziwą esencją naszego Istnienia jest Przestrzeń Serca. To dane nam w akcie stworzenia najświętsze, nieskończone w możliwościach kreacji, uzdrawiania, obejmowania swoim świętym Polem Miłości, miejsce w całym naszym Istnieniu.

To promień Boga w nas, który ogrzewa uzdrawiającą Miłością całych nas i wszystko wokół. Im wyższy stan świadomości i bardziej rozrośnięte wibracją Światła i Miłości Pole Serca, tym rozleglejszy i silniejszy zasięg jego uzdrawiającej mocy.

To Boski płomień, w którego wibracji wszystko, co z ego pochodzi – czytaj: na lęku się obudowuje, jest rozpuszczane w jego Źródłowym Świetle i przez Światło obejmowane/zalewane.

Czucie czystą naturą Serca

Działaniem Serca jest odczuwanie nim i poprzez nie. To najwyższy, najdonioślejszy akt, jaki jest naszym udziałem w całym naszym Istnieniu.

Nie nazywanie, nie analizowanie, nie rozumienie: bo to działania podejmowane z poziomu głowy.

A sercem rozumiesz tylko poprzez odczuwanie. A to już zupełnie inny akt. Inne rozumienie. To bycie zrozumieniem. To bycie odczuwaniem. A widoki nieskończone jak Wszechświat.

Cierpienie/ból jako blokada w przepływie energii

Wszelkie cierpienie, ból, dyskomfort, nieład, brak harmonii bierze swój początek z zaburzenia/zatrzymania swobodnego przepływu energii w którymś lub często kilku naraz poziomach/wymiarach naszego Istnienia.

Bo jesteśmy wielowymiarowi. A zdecydowana większość naszego Istnienia jest niewidoczna dla oczu. Nie bierzmy więc za jedyny pewnik naszej wielowymiarowej Istoty wyłącznie naszego tymczasowego, danego nam „na chwilę”, ziemskiego konstruktu.

Brak równowagi w jednym obszarze będzie wyrażał się jakąś dysfunkcją/blokadą w innym. Wszystko dąży do równowagi.

To, co widoczne na wierzchu, to więc najczęściej zaledwie wierzchołek góry lodowej, której dostrzec nam początkowo (albo i przez dłuższy czas) nie sposób.

Trzeba się nam dokopać, dostać, domaszerować, dojść do praprzyczyn tego stanu rzeczy.

A najczęściej praprzyczyną jest zatrzymanie/wstrzymanie/zablokowanie przepływu energii na którymś z poziomów/wymiarów naszego Istnienia.

Odszukanie w sobie/odczuwanie Przestrzeni Serca, otwarcie się na jego uzdrawiające wibracje, dostrojenie się do jego boskich częstotliwości przy jednoczesnym zrozumieniu i akceptacji wielości procesów, jakie się w nas dokonują (koherencja umysłu i Serca) oraz wydobycie i akceptacja wszystkich doświadczeń na poziomie jednostki/ rodu/kolektywu powodują rozpoczęcie cudownego, uzdrawiającego procesu w nas. Mówiąc: jednostka, ród, kolektyw mam również na myśli wielość wcieleń i czasoprzestrzeni, którym bez wątpienia one podlegają.

Uzdrowienie poprzez ujawnienie i objęcie Polem Serca

Coś, co zostało wydobyte z bieguna cienia (ujawnione), uświadomione, nazwane, a jednocześnie w pełni odczute, uszanowane i uznane nie będzie w stanie nas dłużej zniewalać/pętać, a zaopiekowane i opatrzone wibracją Serca w atmosferze bezwarunkowej i nieoceniającej Miłości rozpuści się w jego uzdrawiającym Polu.

Świadomość Serca pozwala nam dostroić się do boskich częstotliwości i doświadczać Istnienia w tym TU I TERAZ z zupełnie innej, nowej i pięknej perspektywy.

Zyskujemy całkowitą wolność od tego, co zewnętrzne.

Zyskujemy stabilność zakotwiczenia w uzdrawiającym i wznoszącym nasze Istoty Polu Serca.

Zyskujemy doświadczanie siebie i swojego ziemskiego TU I TERAZ zanurzonego w boskim rozpoznaniu.

A pole naszych Serc stale się rozrasta, niosąc uzdrowienie nam i całej Ludzkości. A tego nam dziś trzeba jak niczego innego.

Bądźmy przy sobie. Trwajmy w sobie. W uzdrawiającej Ciszy Pola naszych Serc. Cisza najsubtelniejsza, a jaka moc!

Podnosząc poziom swoich wibracji, podnosimy poziom wibracji całej planety. Dostrajamy się nawzajem do siebie. Uzdrawiamy. Wynosimy.

I to jest nasz najwspanialszy potencjał.

Serducha w górę!

Z Miłością…

Kasia

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: