Pozwól się przejawiać Pełni swojej Duszy…

Jedną z największych tęsknot każdej Ludzkiej Duszy jest możliwość przejawiania się w świecie z tym wszystkim, czym Ona jest… Bo choć Wszyscy z Jednego Źródła pochodzimy i w każdym z nas jest iskra wspólnego Boskiego Praistnienia, jednocześnie w nas wszystkich tchnięte zostało ziarno wyjątkowości, które w Jedności z tym, co wspólne, tworzy unikalny wzór każdego Istnienia…

Nie ma drugiego takiego Istnienia w całym Wszechświecie jak Ty. Nie ma. Tworzysz absolutnie wyjątkowy i niepowtarzalny układ cech, właściwości i zapisów w całym swoim Jestestwie. Wszystko co się na Ciebie składa jest właściwe, takie jakie ma być, dokładnie zaplanowane przez rządzące Wszechżyciem prawa Wszechświata, a jednocześnie podarowujące Tobie możliwość swobodnego wyrażania się, kreowania i objawiania w Twoim wyjątkowym „Ty”.

Jak nie ma dwóch takich samych gwiazd na Nieboskłonie, tak i nie ma dwóch takich samych Istnień we Wszechświecie. Cudowne, prawda?

Jedną z najczęściej podejmowanych kwestii podczas moich sesji z Duszą (jestem terapeutą wielowymiarowym, Przestrzeni Serca i Duszy) jest tęsknota do swojej Duszy, chęć Jej pełnego odczuwania, podążania za Jej głosem i wyrażania Jej Prawdy i sensu Istnienia na ziemskim planie. Każdy z nas pragnie (czy zdaje sobie z tego sprawę czy nie, to i tak nie ma tu większego znaczenia) scalić się w Pełni ze swoją Duszą, a co najistotniejsze: żyć w zgodzie z Jej powołaniem, misją i celem.

Zapytasz: Ale co jest misją albo celem mojej Duszy? Nie potrafię tego w sobie rozpoznać? Nie wiem, w którą stronę się zwrócić…?

Moja najprostsza odpowiedź: A kiedy czujesz, że żyjesz? Kiedy tak naprawdę czujesz, że istniejesz: intensywnie, do głębi odczuwająco, aż do rdzenia siebie poruszająco? Kiedy odczuwasz pełnię radości, wzruszenia, kiedy czujesz magię Istnienia? Gdzie wtedy jesteś? Co robisz? Albo do czego tęsknisz? Co Tobą porusza? Czego pragniesz?

Żywe tęsknoty i pragnienia w Tobie są pragnieniami Twej Duszy. Twoje radości, małe i wielkie szczęścia są Jej radościami i Jej szczęściem. Czy teraz to czujesz?

Odczuwanie jest życiem w nas. Gdy czujesz, to żyjesz. Gdy tęsknisz, to żyjesz. Gdy kochasz, to żyjesz. Zostaliśmy stworzeni do życia, którym Dusza przejawiać się pragnie poprzez całych nas.

Jak długo odcinamy się sami od siebie, pozwalając by tylko nasz ziemski konstrukt mógł się wyrażać w tym świecie, tak długo nie jesteśmy w stanie odczuwać PEŁNI SIEBIE. Dlaczego?

Dlatego, że nasz ziemski konstrukt (ciało, umysł, emocje) to zaledwie niewielka część naszego Boskiego Istnienia. To jedynie ziemski pojazd czy skafander dla Boskich nas. Jak Dusza (a tym samym i my cali) ma być szczęśliwa i spełniona w tym świecie, skoro pozwalamy zaistnieć i wyrazić się sobie (Jej) tylko w nieznacznej części naszego Istnienia?!

Tęsknota do PEŁNI SIEBIE murowana! A nawet coś więcej: ból Istnienia. Wewnętrzne poczucie rozszarpywania. Smutek. Żal. Rozpacz. A niekiedy i wściekłość. Poczucie głębokiej niesprawiedliwości.

Ale kto ponosi odpowiedzialność za ten stan rzeczy? Tylko my. Ja i Ty. Każdy sam za siebie. Otrzymaliśmy wszystkie potrzebne nam dary, wszystkie niezbędne cząstki, by móc się w pełni przejawiać, otrzymaliśmy Duszę, która jako Boski promień w nas pamięta o naszym prawdziwym pochodzeniu, otrzymaliśmy żywo czujące, miłujące Serce… doprawdy mamy wszystko

Ziemskie warunki – ktoś powie. Tak, Ziemia rządzi się swoimi prawami. Jak najbardziej. Wszyscy im w jakimś stopniu podlegamy, choćby przez fizyczny aspekt naszego TU bycia. I wcale nie było to proste dla Boskiej części nas zaistnieć na tym planie. Ale Duch może więcej niż ciało. Duch może więcej niż umysł. I jeszcze uposażony jest w wyższe poznanie rzeczy. Jest częścią wyższej, Boskiej świadomości. Znów punkt dla nas, Kochani!

________________________________________________

Wiele lat mi zajęło dotarcie do własnej Prawdy. A ból przez lata był przeogromny. Pustka. Smutek. Poczucie wiecznego braku. Niemożność połączenia się z czymś rdzennym, bosko pierwotnym we mnie. Doskonale znam tą wyjącą do Nieba tęsknotę, która rozdzierała me Serce. Całą mnie.

Proces scalenia, zintegrowania się wszystkich zapomnianych, pogubionych, utraconych cząstek mnie w Jedną Całość trwał kilka dobrych lat. Długa droga. Jaka trudna, a jaka piękna.

I przyszło poczucie wewnętrznej Jedności. Błogosławionego zjednoczenia z całą mnie, Źródłem, Wszechświatem. Całym stworzeniem. Już nie ma podziałów, separacji, rozróżniania. Tyle Istnień, a jednak mamy wspólny rdzeń.

Pojawiło się poczucie bezwarunkowej, zalewającej całe me Istnienie: Miłości, akceptacji i pokoju.

Pojawiło sie poczucie całkowitej Jedni z Duszą. Oddałam się Jej, a Ona mnie trzyma za rękę i prowadzi. Nie zawsze wiem, dokąd…? Nie zawsze wiem, po co…? Ale ufam. Ulga. Ukojenie.

I przyszły odpowiedzi. Pojawiły się drogowskazy. I objawiła się droga, którą mam podążać. Jest pięknie. Nie zawsze lekko – żyjemy w końcu na Ziemi! Pewien rodzaj „trącania” nas z zewnątrz jest stymulujący i mobilizuje nas stale do wzrostu. Wdzięczność!

________________________________________________

Nie bój się wyrażać swej Duszy w tym świecie. Zarzuć znane, znajome szlaki, którymi być może kroczysz od lat w wielkiej tęsknocie za sobą, za Duszą, za Waszą Prawdą na tym ziemskim planie?

Cóż się może stać, gdy pozwolisz sobie być w pełni? W Jedni z całym sobą? Już o tym kiedyś pisałam: może być TYLKO LEPIEJ. Poczujesz, że w końcu naprawdę żyjesz.

Ahoj, Gwiezdny Podróżniku!

Jaki Piękny jesteś, gdy pozwalasz mienić się tysiącem swych barw!

Z Miłością,

Kasia

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: