Tylko w akcie Miłości, czyli Ty w Nowym Paradygmacie rzeczywistości…

Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie każdemu na rękę będzie droga, którą podążasz. To mocne stwierdzenie. Zdaję sobie z tego sprawę. Ale czasem potrzeba nam nazwać rzeczy takimi, jakie są. I tylko w akcie Miłości. Chodzi o zrozumienie procesów, które obecnie mają miejsce na Ziemi: nasza piękna Planeta, a wraz z Nią cała Ludzkość ma szansęCzytaj dalej „Tylko w akcie Miłości, czyli Ty w Nowym Paradygmacie rzeczywistości…”

Od porządków u podstaw do świadomości Źródłowej…

Trudna emocja – świetnie! Biorę to! Dziś wychodzenie ze swojej strefy komfortu, czyli świadome, uczciwe i uważne spotkanie z tzw. trudną emocją czy stanem we mnie jest przyjmowane z ekscytacją i poczuciem uczestniczenia w kolejnej fascynującej, pięknej i porywającej podróży Życia. Każde takie wejrzenie w siebie: emocjonalnego, skondensowanego, esencjonalnego, odczuwającego to przecież dar od Życia/Duszy/Czytaj dalej „Od porządków u podstaw do świadomości Źródłowej…”

Kocham Was, moje cienie…

Ciemne miejsca w nas mają jedno zadanie: doprowadzić nas do naszego wewnętrznego Źródłowego światła. „Przytul to ciemne w Tobie. Wlej Miłość w każdy swój cień” – powiedziała Dusza. Łatwo powiedzieć! – taka byłaby zapewne moja odpowiedź jeszcze kilka lat temu. Pojawienie, zamanifestowanie się jakiegokolwiek cienia: myśli, uczucia, stanu, reakcji, schematu itd. wywoływało we mnie szeregCzytaj dalej „Kocham Was, moje cienie…”

Nie wierzę…

Przebudzenie jest bolesnym wstępem do pięknego i uwalniającego procesu na drodze osobistej ewolucji. Porzucenie swojej dotychczasowej osobistej matrycy – pełnej po brzegi, jak stary popękany dzban, oceanem (nieaktualnych, jak się okazało) systemów, przekonań, poglądów, programów i wierzeń, w jakich zostaliśmy wychowani, to proces conajmniej bolesny. Często długotrwały. Ale absolutnie konieczny na drodze naszej osobistej ewolucji.Czytaj dalej „Nie wierzę…”

Mnie się chwyć, czyli trochę o zaufaniu do Duszy…

Miał być wpis o ego. Dusza chodziła za mną cały dzień i powtarzała: „napisz o ego”, „napisz o ego”. „Dobrze, dobrze, napiszę o ego, niech Ci będzie” – odpowiedziałam Jej z uśmiechem w sercu. Uparta jest ta moja Dusza. Ale za to ją kocham. Dobija się tak długo, aż zostanie wysłuchana. Usiadłam więc późnym wieczoremCzytaj dalej „Mnie się chwyć, czyli trochę o zaufaniu do Duszy…”

Nazwać nienazywalne: Źródłowa Cisza w nas…

Stan bycia w swoim Osobistym Centrum, jakim jest przestrzeń Serca, lubię nazywać też stanem Źródłowej Ciszy. Ta Cisza jest zaś jedną z wielu pięknych odsłon bycia w tej świętej przestrzeni. Użyte przeze mnie słowa, w nieporadny sposób próbujące nazwać ten niepojęty, boski stan (absolutnie boski!), nigdy nie oddadzą nawet cząstki Jego niezwykłości, prostoty i pięknaCzytaj dalej „Nazwać nienazywalne: Źródłowa Cisza w nas…”

Przyjąć całego siebie, czyli trochę o Boskiej tkance, z jakiej jesteśmy utkani…

Dusza mówi: „Przyjmuj siebie całą. Ze wszystkim, co się na ciebie składa”. Każda cząstka Twojego Istnienia: każda komórka Twojego Ciała, każda rodząca się myśl, pojawiająca się emocja czy stan, każde Twoje światło i każda ciemność w Tobie składają się na Ciebie. Tworzą wyjątkowe i niepowtarzalne TY. Przyjmując siebie całego w akcie bezwarunkowej akceptacji i miłości,Czytaj dalej „Przyjąć całego siebie, czyli trochę o Boskiej tkance, z jakiej jesteśmy utkani…”

Zabierz mnie do lasu, czyli o co mnie Dusza prosi…

Dusza czuje. Przeżywa. Doświadcza. Ma, jak i my, swoje tęsknoty i marzenia. Dusza kocha. Wzrusza się. Raduje. Płacze. Czasem nie może się z czymś pogodzić, choć mając łączność z Nadduszą i Duszą Matki Ziemi wie, że ma być właśnie tak, jak jest. A nie inaczej. Moja Dusza często mnie o coś prosi. O jakąś pięknąCzytaj dalej „Zabierz mnie do lasu, czyli o co mnie Dusza prosi…”

Jesteśmy Dziećmi Wszechświata!

Źródłowa przestrzeń serca wciąż się otwiera… Wydaje się, że już… już się we mnie wszystko ostatecznie ułożyło, co miało się ułożyć, że się zintegrowało, dopełniło się, a jednak: po każdym kolejnym procesie rozpoczyna się następny, jeszcze głębszy, jeszcze intensywniejszy. Kolejny poziom. Kolejna odsłona. W drodze do siebie. Do Źródła. Taki Wszechświat procesów. Dusza przez całyCzytaj dalej „Jesteśmy Dziećmi Wszechświata!”

Dusza rwie się do działania!

Jest późny wieczór. Cisza. Malutka zasnęła. W końcu. Tak bardzo kocha życie, że szkoda Jej czasu na sen. Ale nawet i Ona, Drobinka moja cudna, zasypia w końcu. Z moją Duszą jest całkiem podobnie. Ja padam z nóg, a Dusza się rwie, zapala, rozgrzewa, chce działać, tworzyć :)) Szkoda jej czasu na odpoczynek. Zresztą, nieCzytaj dalej „Dusza rwie się do działania!”