To Ciebie (siebie) szukałam przez całe życie…

Wszystkie drogi (szeroko pojęte ziemskie doświadczenia), które przemierzamy podczas naszej, osadzonej tu w tej rzeczywistości, wędrówki mają jeden cel: doprowadzić nas do samych siebie. Rozdzielone części w nas pragną doświadczyć ponownego połączenia. Jedności. Świętej unii. To właśnie z tego wewnętrznego rozdzielenia, rozerwania naszego Istnienia na wiele fragmentów, z tego rozwarstwienia nas na miliony pasujących przecieżCzytaj dalej „To Ciebie (siebie) szukałam przez całe życie…”

Powrócić do siebie, czyli trochę o potencjale ziemskich doświadczeń…

Jesteśmy z Duszą bardzo zmęczone. Ostatni czas jest dla nas obu bardzo intensywny, ale też dostarcza nam ogromu wzruszeń, dobra i błogości. Jednak zmęczenie materii (niematerii też) robi swoje. Ciało chciałoby odpocząć – jest w końcu osadzone w tej, a nie innej gęstości i w związku z tym ograniczone w swej formie. Ale Dusza ciągleCzytaj dalej „Powrócić do siebie, czyli trochę o potencjale ziemskich doświadczeń…”

Czas decyzji…

Jest wieczór. Obieram czosnek (uwielbiam korzystać ze wszystkich darów Natury). Dusza mówi: „Siadaj natychmiast i pisz!”. Właściwie to nie mówi, a wręcz krzyczy. Cóż robić? Siadam i piszę. Choć miałam trochę inne plany na wieczór. Ale ja się słucham mojej Duszy. Pokornie daję się Jej prowadzić. Od kiedy w świadomy sposób idziemy razem przez toCzytaj dalej „Czas decyzji…”

Dziękuję Ci, Matko Ziemio

Moja Miłość do naszej Matki Ziemi jest ogromna. Czuję nieskończoną wdzięczność dla wszystkich Jej darów, owoców, pór roku i wszelkiego stworzenia. Noszę w sercu wielki szacunek dla wszystkich form, w jakich manifestuje swoje Istnienie i Wspaniałość. Ten tekst: Dziękczynienie Matce Ziemi, napisałam właśnie z tej Miłości do naszej pięknej planety. Dziękczynienie Matce Ziemi Dziękuję Ci,Czytaj dalej „Dziękuję Ci, Matko Ziemio”

W sercu dostaniesz odpowiedź

Czas, który został TERAZ dany Ludzkości niesie ogromny potencjał. Zarówno dla każdej indywidualnej Istoty ludzkiej, jej osobistej ewolucji, jak i globalnie: dla całej ludzkości i świata (Wszechświata). Wszystko dzieje się po coś. To czas ogromnych szans, zmian i transformacji. Od każdego człowieka, każdej pełnowymiarowej Istoty Ludzkiej zależy, co zrobi z danym jej TERAZ czasem iCzytaj dalej „W sercu dostaniesz odpowiedź”

Najważniejsza podróż

Nie ma ważniejszej podróży niż podróż do samego siebie. Możesz o tym wiedzieć, przyjmować to do swojej (ś)wiadomości, możesz zdawać sobie z tego sprawę, zgadzać się z tym, widzieć tego potrzebę, a nawet uznawać – na pewnym już etapie rozumienia rzeczy – konieczność odbycia tejże podróży. To jest jednak aż i tylko rozpoznanie na poziomieCzytaj dalej „Najważniejsza podróż”

Kiedy Dusza chce płakać…

Nawet Dusza potrzebuje czasem zapłakać, oddalić się od świata, od wszelkich naglących spraw, wszystkich miejsc i doświadczeń, w których jej pomoc czy obecność jest niezbędna, pilna czy niezastąpiona. Potrzebuje czasem pobyć sama ze sobą, z dala od hałasu świata, od innych Istnień, od innych Dusz. Przycupnąć cichutko w ukryciu i zapłakać – tego Dusza czasemCzytaj dalej „Kiedy Dusza chce płakać…”

Co zawiera się w akceptacji?

Przyjmując – staję się jednością, akceptując – boskim współtwórcą. Kiedy myślę o akceptacji pojawia się we mnie wiele dobrych, pięknych, jednoczących się i wspierających nawzajem skojarzeń, myśli i uczuć. Na pewnym etapie swojego życia każdy (kto ma w sobie choć trochę otwartości i chęci, by zacząć wzrastać) będzie musiał w końcu zmierzyć się z tematemCzytaj dalej „Co zawiera się w akceptacji?”

Spotkajmy się…

Spotkajmy się tam,gdzie w najczystszym stopniu jesteś sobą…gdzie możesz być prawdziwie wolny…gdzie doświadczasz swojej osobistej pełni…już nie oczekujesz, a pragniesz się dzielić…już nie żądasz, a radujesz się z otrzymanego…już nie pytasz, bo wiesz, że odpowiedź znajduje się w Tobie… Spotkajmy się tam,gdzie miłość rozświetla jak promień słońca o poranku…a Dusza otula kołysanką ciszy…Spotkajmy się wCzytaj dalej „Spotkajmy się…”

Z poziomu głowy do przestrzeni Serca

Przez całe lata swojego życia tkwiłam przede wszystkim „w głowie”, poddając – na poziomie umysłu – każde podejmowane przeze mnie działanie, odczuwane przeżycie czy zadziewające się w moim życiu doświadczenie szczegółowej analizie, ocenie, rozpaczliwej próbie rozłożenia wszystkiego na czynniki pierwsze. Mój umysł pracował stale na najwyższych obrotach. Był najwierniejszym z wiernych w służbie zalęknionego iCzytaj dalej „Z poziomu głowy do przestrzeni Serca”