Najważniejsza podróż

Nie ma ważniejszej podróży niż podróż do samego siebie. Możesz o tym wiedzieć, przyjmować to do swojej (ś)wiadomości, możesz zdawać sobie z tego sprawę, zgadzać się z tym, widzieć tego potrzebę, a nawet uznawać – na pewnym już etapie rozumienia rzeczy – konieczność odbycia tejże podróży. To jest jednak aż i tylko rozpoznanie na poziomieCzytaj dalej „Najważniejsza podróż”

Kiedy Dusza chce płakać…

Nawet Dusza potrzebuje czasem zapłakać, oddalić się od świata, od wszelkich naglących spraw, wszystkich miejsc i doświadczeń, w których jej pomoc czy obecność jest niezbędna, pilna czy niezastąpiona. Potrzebuje czasem pobyć sama ze sobą, z dala od hałasu świata, od innych Istnień, od innych Dusz. Przycupnąć cichutko w ukryciu i zapłakać – tego Dusza czasemCzytaj dalej „Kiedy Dusza chce płakać…”

Co zawiera się w akceptacji?

Przyjmując – staję się jednością, akceptując – boskim współtwórcą. Kiedy myślę o akceptacji pojawia się we mnie wiele dobrych, pięknych, jednoczących się i wspierających nawzajem skojarzeń, myśli i uczuć. Na pewnym etapie swojego życia każdy (kto ma w sobie choć trochę otwartości i chęci, by zacząć wzrastać) będzie musiał w końcu zmierzyć się z tematemCzytaj dalej „Co zawiera się w akceptacji?”

Spotkajmy się…

Spotkajmy się tam,gdzie w najczystszym stopniu jesteś sobą…gdzie możesz być prawdziwie wolny…gdzie doświadczasz swojej osobistej pełni…już nie oczekujesz, a pragniesz się dzielić…już nie żądasz, a radujesz się z otrzymanego…już nie pytasz, bo wiesz, że odpowiedź znajduje się w Tobie… Spotkajmy się tam,gdzie miłość rozświetla jak promień słońca o poranku…a Dusza otula kołysanką ciszy…Spotkajmy się wCzytaj dalej „Spotkajmy się…”

Z poziomu głowy do przestrzeni Serca

Przez całe lata swojego życia tkwiłam przede wszystkim „w głowie”, poddając – na poziomie umysłu – każde podejmowane przeze mnie działanie, odczuwane przeżycie czy zadziewające się w moim życiu doświadczenie szczegółowej analizie, ocenie, rozpaczliwej próbie rozłożenia wszystkiego na czynniki pierwsze. Mój umysł pracował stale na najwyższych obrotach. Był najwierniejszym z wiernych w służbie zalęknionego iCzytaj dalej „Z poziomu głowy do przestrzeni Serca”