Mnie się chwyć, czyli trochę o zaufaniu do Duszy…

Miał być wpis o ego. Dusza chodziła za mną cały dzień i powtarzała: „napisz o ego”, „napisz o ego”. „Dobrze, dobrze, napiszę o ego, niech Ci będzie” – odpowiedziałam Jej z uśmiechem w sercu. Uparta jest ta moja Dusza. Ale za to ją kocham. Dobija się tak długo, aż zostanie wysłuchana. Usiadłam więc późnym wieczoremCzytaj dalej „Mnie się chwyć, czyli trochę o zaufaniu do Duszy…”